Ojciec Rajmund Nowicki (1735-1806)

Kapituła generalna w Mariampolu na Litwie 9 czerwca 1776 r. wybrała 41-letniego o. Rajmunda Nowickiego na urząd przełożonego generalnego. Przez 12 lat kierował zgromadzeniem z niezwykłą energią, umiejętnie i roztropnie. Dzięki jego wysiłkom i pod jego kierownictwem marianie w pełni osiągnęli niezależność od franciszkanów.

Jan (imię zakonne Rajmund) Nowicki urodził się 12 września 1735 r. w miejscowości Wysokie Litewskie (koło Raśny), gdzie jego ojciec był skarbnikiem w posiadłości Matuszewiczów. Jan wstąpił do zakonu 31 sierpnia 1755 r. w Puszczy Mariańskiej, a 8 września 1756 r. złożył pierwsze śluby. Niezwykłe zdolności intelektualne sprawiły, że z łatwością ukończył studia, zdobywając tytuł magistra teologii. Przez wiele następnych lat uczył filozofii i teologii.

W latach 1770-73 był sekretarzem generalnym. Był pierwszym generałem w historii marianów, który pełnił swój urząd nieprzerwanie przez dwie kadencje. Jego zarządzanie Zgromadzeniem w XVIII w. było lepsze niż poprzedników. Przeprowadzone przez niego reformy miały wielki wpływ na późniejszą postać Zgromadzenia. Będąc synem dobrego księgowego, o. Rajmund odziedziczył po swoim ojcu umiejętności organizacyjne, zamiłowanie do prawa, świadomość własnych możliwości i wielką odwagę w podejmowaniu decyzji. Te zdolności widać już w pierwszym liście okólnym: „Zawiadamiamy Was, że zgodnie z Wolą Bożą, zobowiązujemy się, że wkrótce osobiście pozdrowimy Was pocałunkiem pokoju.”

Osobiście podpisywał dekrety kolejnych kapituł, w pełni powagi urzędu generała i wizytatora. W jednym z dłuższych listów noszących datę 8 czerwca 1777 r., ukazuje swoim współbraciom marianom wielki ciężar kierownictwa zakonem i bardzo wyraźnie uwydatnia świadomość odpowiedzialności, jaka na nim ciąży. Od początku swego zarządzania miał wielkie obawy co do zachowania obserwancji, ślubów zakonnych, właściwego kształtowania nowicjuszy i studiujących w kierunku kapłaństwa. Zajął się także dokumentami administracyjnymi i stypendiami mszalnymi; gdyż długotrwałe i zobowiązujące intencje uniemożliwiały uzyskiwanie niezbędnych ówpływów. Zorganizował ekipy misyjne i ułożył dla nich ustawy.

Do pracy nad uniezależnieniem marianów od franciszkanów wybrał na prokuratora generalnego Kandyda Spournego, który miał szczególny dar nawiązywania kontaktów z ludźmi. W tym charakterze wysłał go do Rzymu. Jako generał, o. Nowicki apelował do nuncjatury apostolskiej o przedłużenie swojej kadencji na urzędzie generała bez wyboru przez kapitułę generalną.

W swoim liście okólnym z 12 grudnia 1781 r. informuje marianów, że zgodnie z oryginałem konstytucji zakonu wszyscy członkowie powinni nosić na habicie pas, a nie franciszkański sznur. Był to wyraźny znak oddzielenia marianów od franciszkanów. Mimo wszystko potrzebny był oficjalny dokument, który uzyskano w Rzymie 15 września 1786 r.

W ten sposób o. Nowicki usamodzielnił marianów, zważywszy na to, że wspólnota była wystarczająco dojrzała, aby stanowić o swojej przyszłości.

Po 12 latach wybrano nowego przełożonego generalnego, a o. Nowickiemu powierzono obowiązki mistrza nowicjatu w Mariampolu. Przyjął tę funkcję z radością, gdyż od dawna czuł pragnienie kształtowania młodych marianów. Zakon zaś czuł potrzebę postawienia przy sterze bardziej ojca, niż kapitana. Stanowczość i autorytatywna natura jego rządów były rzeczywiście opatrznościowe i bardzo korzystne dla Zakonu. Historia uznała jego działalność jako prawdziwą reformę.

Wielki reformator? – Tak! Jednak o. Nowicki był również człowiekiem wyjątkowej inteligencji i niezwykłej osobowości. Opuścił urząd generała w odpowiednim czasie, rozumiejąc potrzeby wspólnoty. Ta strona jego charakteru jeszcze bardziej uwydatniła jego wielkość, zdobywając mu później miejsce w gronie najbardziej „zasłużonych” marianów.

W 1801 r. o. Nowicki doznał ataku serca, który pozostawił go całkowicie sparaliżowanym. Zmarł pięć lat później, w dniu 6 kwietnia 1806 r. w Mariampolu.