Ksiądz Fidelis Grabowski MIC
(14.04.1917 - 21.12.2002)
Ksiądz Fidelis Grabowski MIC, były przełożony generalny i prowincjalny (prowincji św. Stanisława Kostki w USA), zmarł 21 grudnia 2002 w wieku 85 lat (tętniak mózgu). W ostatnich latach życia mieszkał w Mariańskim Domu Opieki w Brookeville. Był znany nie tylko jako przełożony we wspólnocie marianów, ale także jako mistrz nowicjatu, który przez 25 lat formował młode pokolenia do życia zakonnego.
Pogrzeb odbył się 27 grudnia w Narodowym Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Stockbridge. Liturgii przewodniczył ks. Mark T. Garrow MIC, przełożony generalny; on też wygłosił homilię. Wśród głównych celebransów znajdował się ks. Walter M. Dziordz MIC, przełożony prowincjalny, i ks. Joe Roesch MIC, wiceprowincjał. W czasie homilii Ksiądz Generał powiedział: Kluczem do zrozumienia ks. Fidelisa jest to, że był człowiekiem wiary. Jego umysł i serce były oświecone wiarą. Przekazywał ją innym”. Zmarłego pochowano na cmentarzu mariańskim na Eden Hill w Stockbridge.
Ksiądz Fidelis, pochodzący z Evanston w stanie Illinois, urodził się 14 kwietnia 1917 roku jako syn Konstantego Grabowskiego i Anny Szelagowskiej–Grabowskiej. Mając 18 lat wstąpił do marianów, a ierwsze śluby złożył 15 sierpnia 1936 roku. Na kapłana został wyświęcony 22 maja 1945 roku. Studia teologiczne, uwieńczone licencjatem, odbył na Uniwersytecie Katolickim oraz w Seminarium Marystów w Waszyngtonie. Po święceniach został rektorem Niższego Seminarium Duchownego Księży Marianów, a w 1947 – rektorem Domu Studiów w Waszyngtonie. W 1951 roku wybrano go na wiceprowincjała. W tym czasie nadal pełnił funkcję rektora Domu Studiów w Waszyngtonie. Dodatkowo został magistrem nowicjatu. Te funkcję sprawował przez 25 lat formując młode pokolenie marianów w prowincji.
W 1975 roku ks. Fidelis został wybrany przełożonym prowincji św. Stanisława Kostki. Urząd ten pełnił aż do swego wyboru na przełożonego generalnego w 1981 roku. Lata kierowania prowincją charakteryzowały się gotowością dzielenia się ze strony ks. Grabowskiego wielką odpowiedzialnością z radnymi prowincjalnymi; tym samym popierał on prawdziwie kolegialnego ducha zarządzania, zgodnego ze wskazaniami Soboru Watykańskiego II.
Jako przełożony generalny ks. Fidelis kierował Zgromadzeniem jedynie przez 3,5 roku. W listopadzie 1984 roku zrezygnował z urzędu z powodu słabego zdrowia. W czasie swej kadencji słusznie domagał się, jak niebawem się okazało, aby misjonarze mariańscy służący w Brazylii bardziej skupili się na formacji, a tym samym wspierali rdzenne powołania do Zgromadzenia. Dziś w tym kraju kwitną powołania do marianów.
Na ile pozwalało na to zdrowie ks. Fidelisa, w ostatnich latach sprawował on Mszę św., spowiadał i służył kierownictwem duchowym. Wspólnie ze śp. br. Alphie Gagne MIC wklejał w Centrum Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich znaczki do albumów, by z ich sprzedaży gromadzić fundusze na działalność i renowację sanktuarium w Stockbridge. Ksiądz Fidelis odznaczał się wielką miłością natury. Dlatego pozostanie w pamięci współbraci także jako gorliwy obserwator ptaków oraz amator botanik, geolog i astronom.
Ksiądz Antoni (Anthony) Lubickas MIC
(01.01.1919 - 05.07.2002)
Wspólnota mariańska w Argentynie straciła swego współbrata powszechnie nazywanego „Jack of all trades” („Złota rączka”). Dnia 5 lipca 2002 o godz. 2.15 w zakładzie dla rekonwalescentów (Nursing Home) pw. Najświętszej Maryi Panny z Pompei, niedaleko od naszego domu zakonnego, ks. Antoni, „Antonio”, zmarł z powodu komplikacji spowodowanych chorobą Parkinsonsa; miał 83 lata.
Ksiądz Antoni urodził się 1 stycznia 1919 roku w Vaiduotai na Litwie. Tam też ukończył szkołę podstawową i średnią. Później, pragnąc służyć Bogu jako kapłan, wstąpił do Seminarium Diecezjalnego w Kownie (Kaunas). Studiował w nim tylko w latach 1938-40, bo II wojna światowa przerwała mu naukę. W sierpniu 1944 roku Antoni został zesłany do Niemiec. Po wojnie wysłano go do Anglii, gdzie przebywał w latach 1947-49. Dnia 7 grudnia 1949 roku udał się do Rzymu i wstąpił tam do nowicjatu mariańskiego. Rok później, 8 grudnia, złożył profesję zakonną, a w 1953 – śluby wieczyste. Przebywając w Rzymie, kontynuował studia kapłańskie na Angelicum.
Dnia 3 lipca 1955 roku Antoni Lubickas przyjął święcenia kapłańskie w Rzymie z rąk bp. Gawline. W sierpniu 1956 roku przełożeni wysłali go do Portugalii, aby pomógł w odbudowie klasztoru w Balsamão, który marianie odzyskali w 1954. W grudniu 1956 roku ks. Antoni został wysłany do Argentyny. Tu pomagał w różnych okresach w Avellaneda, w Villa del Dique i w Rosario. W 1973 roku wrócił do Avellanedy i pozostał tu już do śmierci.
Ksiądz Lubickas przyczynił się do budowy szkoły w Rosario, był również odpowiedzialny za tamtejszą wiątynię, w tym za jej wystrój. Jedną z jego ulubionych rozrywek było malowanie obrazów olejnych; można jeszcze oglądać niektóre z jego dzieł w różnych miejscach. Od czasu swego powrotu do Avellanedy ks. Antoni pracował przy wydawaniu zarówno Laikas, jak i Madre de Misericordia, obsługując starą maszynę drukarską. Zwolniono go z tej pracy, gdy w klasztorze zaprzestano druku tych wydawnictw.
Ksiądz Antoni był znany ze swego mrugania niebieskimi oczami. Wiernie wypełniał zadania zlecone mu przez przełożonych. Nawet u zmierzchu życia podjął się odpowiedzialności za zakrystię i sanktuarium, tak by wszystko było należycie przygotowane do odprawiania Mszy św.
Przy postępującej słabości organizmu ks. Antoniego miejscowa wspólnota spieszyła mu z pomocą w jego potrzebach. Dopiero gdy opieka w domu stała się niemożliwa, ks. Antoni został przeniesiony do pobliskiego zakładu pw. Najświętszej Maryi Panny z Pompei. Współbracia odwiedzali go codziennie. Gdy zbliżał się koniec jego życia, blask w oczach ks. Antoniego wskazywał, że jest gotów go przyjąć.
Ciało zmarłego było wystawione na widok publiczny w kościele pw. Matki Miłosierdzia, w którym służył przez tyle lat. Wieczorem 5 lipca ks. Cristian Ugarte MIC, przełożony wikariatu mariańskiego i proboszcz, przewodniczył Mszy św. żałobnej przy udziale 12 księży w koncelebrze. Kościół był pełen wiernych, którzy przyszli złożyć hołd pamięci tego pokornego, radosnego i posłusznego kapłana. Biskup diecezji przewodniczył końcowym obrzędom żałobnym. Obecna na Mszy św. kuzynka śp. ks. Antoniego wyraziła swą wdzięczność dla Zgromadzenia za miłość i troskę okazaną dla „Padre Antonio”.
Rano 6 lipca ciało śp. ks. Antoniego zostało przewiezione do Rosario, gdzie zostało pochowane obok innych marianów. Ks. Julian Escudero MIC, proboszcz kościoła św. Kazimierza w Rosario, przewodniczył liturgii pochówku.
“Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości
twego Pana!” (Mt 25ć21).
Ksiądz John Savukynas MIC
(05.12.1913 - 26.04.2002)
Po raz kolejny Bóg wezwał jednego ze swych pasterzy do domu. Dnia 26 kwietnia 2002 roku w szpitalu Provena Mercy Hospital w Aurora odszedł od nas cicho ks. John Savukynas MIC, członek prowincji św. Kazimierza. Ze względu na zły stan zdrowia ks. John był rezydentem Fox River Pavilion w Aurora od 1998 roku. Przez te wszystkie lata pozostawał pod opieką lekarzy.
John Savukynas urodził się 5 grudnia 1913 roku w Pittston, w stanie Pensylwania, w rodzinie Martina i Mary (Palonis) Savukynas, jako jedno z dziewięciorga dzieci; miał 4 braci i 4 siostry, z których trzy jeszcze żyją. Jeden spośród jego bratanków, ks. John Bulger, mieszka w Pittston. Po ukończeniu szkoły podstawowej John uczęszczał do szkoły średniej Jekins Township High School, którą ukończył w 1932 roku. Następnie wstąpił do College Marianapolis w Thompson, Connecticut. W latach 1934-36 studiował filozofię w Seminarium Najświętszej Maryi Panny w Baltimore. Czując powołanie do życia zakonnego, John wstąpił do Zgromadzenia Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia NMP w 1940 roku. Dnia 16 lipca 1941 roku złożył swe pierwsze śluby, a w 1944 – śluby ieczyste. Studiował teologię w seminarium Marian Hills w Clarendon Hills.
Dnia 13 sierpnia 1944 roku diakon John Savukynas przyjął święcenia kapłańskie w seminarium Marian Hills z rąk arcybiskupa Chicago (późniejszego kardynała) Samuela Stritcha. W kilka lat po święceniach został prefektem i skarbnikiem seminarium Marian Hills. W lutym 1950 roku bp McNamara z Joliet zwrócił się z prośbą do Księży arianów o przeprowadzenie spisu w nowej jednostce administracyjnej wokół seminarium. Przy kaplicy seminaryjnej utworzono misję parafii Notre Dame w Clarendon Hills, znaną jako Misja TriState (Trzech Stanów). Opiekę nad nową misją, zalążkiem mariańskiej parafii Królowej Pokoju w Darien, powierzono ks. Johnowi.
Po kilku latach (wrzesień 1950) bp McNamara powierzył marianom opiekę nad parafią Najświętszej Maryi Panny w Plano i jej misją pw. św. Patryka w Bristolu. W latach 50. parafia i misja obejmowały całe terytorium okręgu Kendall. Ksiądz John był tam proboszczem w latach 1950-60. W 1953 roku w Oswego ks. John zorganizował na terenie swojej parafii misję św. Anny. Zbudował pomieszczenie, które służyło za kościół. Wiele lat później misja stała się parafią i została przeniesiona do dużego kościoła z centrum parafialnym; obecnie pozostaje pod opieką księży diecezjalnych. W 1958 roku z inicjatywy ks. Johna otwarto w Plano szkołę Najświętszej Maryi Panny.
Po pracy na placówce w Plano ks. John został przydzielony do parafii pw. Najświętszej Maryi Panny w Chicago. Pracował tam w latach 1960-70. Przez krótki czas posługiwał także w Kenosha i Darien. W końcu w 1981 r. został rezydentem domu Najświętszej Maryi Panny w Plano. Z czasem dały znać o sobie problemy zdrowotne, tak że ks. John został rezydentem Fox River Pavilion w Aurorze.
Przez wszystkie lata ks. Savukynas wiernie służył Zgromadzeniu, szczególnie swą pracą duszpasterską. Był także aktywnym członkiem Rycerzy Litewskich. Jego hobby od 1940 roku było robienie różańców. Z uśmiechem mawiał, że stracił już rachubę, ile ich „wyprodukował” od dni swego nowicjatu. Zostały one wysłane do Indii, Litwy, Argentyny i innych krajów. Na złoty jubileusz Ojca Świętego ks. John razem ze swym przyjacielem wykonali 100 różańców w odcieniach złota.
Innym ulubionym zajęciem ks. Johna było zbieranie dowcipów i drukowanie ich dla swych przyjaciół. W młodości świetnie opowiadał różne historie i celował w kalamburach. Nawet w ostatnich dniach przed śmiercią sprawiały mu radość zabawne opowieści; zawsze był gotów opowiadać je innym. Kochał też pracę w ogrodzie.
W 1994 roku ks. Savukynas świętował 50-lecie swojego kapłaństwa – kamień milowy w pracy w Winnicy Pańskiej! Wyjątkowość tej uroczystości podkreślił dodatkowo przez swoją obecność dobry przyjaciel ks. Johna – kard. Anthony Padiyara z Kerala, z Indii. Znali się bowiem od wielu lat.
Ksiądz John Savukynas umiłował swe powołanie i swoje kapłaństwo. Zgromadzenie Księży Marianów jest mu wdzięczne za wszystkie lata jego wiernej służby. Wraz z wiekiem przychodzi myśl, że nasza starość i słabość mogą stanowić obciążenie dla innych. Jednak, mając więcej wolnego czasu, nasza starość i niemoc mogą stać się łogosławieństwem w oczach Pana, a wiele ludzi może skorzystać z modlitw i ofiarowanego wówczas przez nas ierpienia. Ksiądz John, jak wielu innych, ofiarował swoją słabość za Zgromadzenie, Kościół i tych, których kochał. Otuchy dodawał fakt, że tak wielu otaczał swą modlitwą.
Ksiądz John złączył się już z Jezusem, któremu służył przez tyle lat. Modlimy się, aby wszyscy ci, którzy odeszli przed nim: jego rodzina, księża, bracia zakonni i przyjaciele, przyjęli go teraz do chwały życia wiecznego. Niech Dobry Pasterz poprowadzi go do miejsca jego odpoczynku!
Msza żałobna o spokój jego duszy została odprawiona 1 maja 2002 roku w kościele Najświętszej Maryi Panny w Plano. Następnie ciało przewieziono do Chicago, gdzie po uroczystościach pogrzebowych odprawionych kościele Narodzenia Najświętszej Maryi Panny dnia 3 maja 2002 roku spoczęło w mariańskiej części cmentarza w. Kazimierza w Chicago.
Brat Clemens Kiestrzyń MIC
(12.11.1903 - 06.01.2002)
Dnia 6 stycznia 2002 roku, w domu zakonnym w Fawley Court, Wielka Brytania, zmarł br. Klemens Kiestrzyń, lat 99, należący do prowincji angielskiej, najstarszy członek naszego Zgromadzenia.
Urodził się 12 listopada 1903 roku w miejscowości Orle, powiat Wyrzysk w województwie poznańskim (teren zaboru pruskiego dawnych ziem polskich), z ojca Michała i matki Katarzyny zd. Barczyńskiej, w wielodzietnej rodzinie katolickiej. Miał dwanaścioro rodzeństwa, w tym 7 braci i 5 sióstr. Br. Klemens został ochrzczony 15 listopada 1903 roku w Zabartowie w parafii w. Jakuba. Rodzicami chrzestnymi byli Tomasz Barczyński i Franciszka Wróblewska.
W latach 1909–1916 uczęszczał do szkół w Niemczech. W 1918 roku w Dzwiersznie Wielkim przyjął sakrament bierzmowania z rąk ks. bpa Szpagana Laubica z Gniezna. Zaświadczenie o bierzmowaniu wystawił w 1954 roku ks. kanonik Wenecki, proboszcz z Sypniewa. Również przez niego zostało wystawione bardzo pozytywne świadectwo moralności dla brata Klemensa przed wstąpieniem do Zgromadzenia Marianów.
Po ukończeniu nauki brat Klemens przebywał w domu rodzinnym do 33 roku życia pracując na roli. Po wybuchu II wojny światowej opiekował się rodzicami. W kwietniu 1943 roku został wcielony do niemieckiego wojska, w którym służył do grudnia 1944 roku. 8 grudnia udało mu się zbiec do Francji, gdzie przez 10 dni był w niewoli. Z Francji został przewieziony do Włoch i wcielony do 2 Korpusu Polskiego, gdzie pełnił służbę wartowniczą do października 1946 roku.
Dnia 10 października 1946 roku wylądował w Anglii i przebywał w obozie koło Barroro. W obozie został zaciągnięty do P.K.P.R. (Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia), a stamtąd odesłany do pracy na roli. 20 grudnia 1953 roku porzucił pracę na farmach z powodu wrogiego nastawienia pracodawców do wiary katolickiej.
Do Zgromadzenia Księży Marianów wstąpił w Hereford prawdopodobnie w dniu 14 lutego 1954 roku (data napisania życiorysu). Pierwsze śluby w Herefordzie 15 września 1955 roku, a 15 września 1958 roku – luby wieczyste. Mistrzami nowicjatu byli ks. dr Edward Rytko przez 3 miesiące i ks. B. Jakimowicz przez 9 miesięcy. W nowicjacie wieczystym jego mistrzem był ks. dr E. Rytko. Po skończeniu nowicjatu br. Klemens pracował jako ogrodnik i szatniarz w Hereford.
W latach 1969–1970 przebywał w Rzymie w domu generalnym, gdzie zapadł na chorobę jelit. Z uwagi na konieczność poddania się operacji o. Generał Józef Sielski odesłał br. Klemensa z powrotem do Wielkiej Brytanii. W Fawley Court podjął on obowiązki wyznaczone mu przez przełożonego, między innymi prowadził sklepik dla uczniów, pracował w biurze oraz z radością spełniał inne posługi.
Był zawsze bardzo pogodny i życzliwie nastawiony do wszystkich. Odznaczał się pokorą i ubóstwem. Do ostatnich niemal chwil życia uczęszczał na Mszę św. do kaplicy. Wszystkie swoje cierpienia znosił w cichości. Pozostał w pamięci współbraci jako osoba promieniująca dobrocią i optymizmem.


Przełożony Generalny i Jego Rada
Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich

