Kamerun, Atok

Dodano: 09.07.2015

Kamerun, Atok: Chrzest i I komunia święta dzieci w Atoku

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny dla sześćdziesiątki dzieci z parafii mariańskiej w Atoku była dniem I komunii świętej, a dla ponad czterdziestki z nich także chrztu świętego. Dzieci, przygotowane przez katechistów w swoich wioskach i po egzaminie dopuszczone przez proboszcza do przyjęcia sakramentów, przybyły do Atoku już w czwartek przed sobotnią uroczystością, aby wziąć udział w rekolekcjach. Przez dwa dni modliły się, słuchały katechez, uzupełniały potrzebne wiadomości, a te z nich, które były już ochrzczone, przystąpiły do spowiedzi. Był też czas na wspólną zabawę i łuskanie fasoli z misyjnego pola. W pracę z dziećmi angażowali się katechiści i animatorzy, klerycy mariańscy przebywający w Atoku na praktyce duszpasterskiej, kucharka oraz starsze dziewczęta serwujące dzieciom posiłki.

U małych katechumenów uderzało zdyscyplinowanie i poczucie sacrum. Dzieci w skupieniu uczestniczyły w długich nabożeństwach śledząc uważnie to, co się działo. Towarzyszący im na każdym kroku śpiew, zwykle radosny i żywiołowy, podczas adoracji Najświętszego Sakramentu stawał się spokojny, melodyjny i wyciszony. Choć poziom ich wiary pozostaje ostatecznie tajemnicą miedzy nimi a Bogiem, widać było, że przyjęcie sakramentów jest dla nich głębokim przeżyciem.

Podczas sobotniej liturgii odprawianej przez proboszcza, ks. Franciszka Filipca, wszystkie elementy celebrowane są powoli i uroczyście. Podczas Litanii do Wszystkich Świętych przyzywani są patronowie każdego z klęczących sześćdziesięciorga dzieci. Ksiądz poświęca wodę chrzcielną w metalowej misie trzymanej przez parę katechumenów. Odbywa się obrzęd chrztu, a następnie każde z dzieci ponownie podchodzi do księdza, który ubiera je w białą szatę i prezentuje Kościołowi nowo ochrzczone dziecko Boże. Przełożenie szaty przez głowy dziewczynek wymaga sporo uwagi, a czasem i pomocy kobiecej ręki, aby nie zniszczyć wyszukanych afrykańskich fryzur. Następnie odbywa się obrzęd przekazania światła i choć dzieci mają w rękach zwykłe stearynowe świeczki, świecą one tak samo, jak ozdobne świece dzieci w Polsce. Chociaż animujący śpiewy chór Miłosierdzia Bożego daje z siebie wszystko i chwilami nogi same chodzą do tańca, dzieci są niezwykle poważne. Po przyjęciu komunii świętej niektóre z nich klękając kryją twarz w dłoniach. Fakt, że liturgia trwa cztery godziny, nikogo tu nie dziwi, ani nie męczy. Piękne celebracje to zdecydowanie mocna strona afrykańskiego Kościoła.

W niedzielę – podczas krótszej, bo trzygodzinnej liturgii – odbywa się z kolei chrzest ósemki niemowląt i małych dzieci, a także błogosławieństwo patriarchy – najstarszego wiekiem członka rodziny książęcej – który pragnie zostać katolikiem i rozpoczyna przygotowanie do chrztu. Po Mszy świętej wśród radosnych okrzyków i machania gałązkami zostaje uroczyście odprowadzony do domu. Otaczający go tłum śpiewa zaimprowizowaną naprędce pieśń w tutejszym języku Maka, której słowa w przekładzie polskim brzmią: „Tato Gilbercie, Bóg cię powołał, aby powierzyć ci misję. Nie odmawiaj. Idź i głoś przesłanie”.

Uroczystości kościelne się kończą. Dzieci komunijne dumnie obnoszą na szyjach otrzymane w sobotę różańce. Centrum uwagi powoli przenosi się na stadion piłkarski, gdzie odbędzie się mecz – jedna z głównych pasji tutejszej młodzieży. Misja powoli pustoszeje, choć zawsze znajdzie się na niej ktoś, kto przyszedł po radę czy wsparcie lub grupka dzieci chcąca pobawić się w czystym, przyjaznym otoczeniu.

Mira Majdan

Inne aktualności

2018-03-09T16:40:04+00:00