Włochy, Rzym 

Dodano: 12.03.2005

Zamknięcie kapituły generalnej Zgromadzenia Księży Marianów, Rzym, 12 marca 2005

Jego Ekscelencja Piergiorgio Silvano Nesti, CP
Sekretarz Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego
i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego

Homilia

Rzym, 12 marca 2005 r.
(tłumaczenie z włoskiego)

Ja zaś jak potulny baranek,
którego prowadzą na zabicie (Jr 11, 19)

Ale – mówili drudzy –
czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? (J 7, 41)

Drodzy Bracia,

Jest dla mnie zaszczytem i powodem do radości, że mogę być z wami tego przedpołudnia i przewodniczyć Eucharystii na zakończenie waszej Kapituły Generalnej. To wydarzenie łaski waszego zgromadzenia, które przeżyło autentyczną jedność braterską pod działaniem Ducha Świętego, uważnie wsłuchując się w Jego wewnętrzne inspiracje, będąc otwarte na światło autentycznego rozeznania dla weryfikacji, nowego dynamizmu i formułowania programu, które uwzględni prawdziwe dobro waszego Zgromadzenia.

Składam moje życzenia i gratulacje, także w imieniu Prefekta naszej Kongregacji, ojcom, którzy będą służyć Zgromadzeniu przez najbliższe sześć lat [w Radzie Generalnej]. Szczególne życzenia kieruję do nowego Przełożonego Generalnego, który będzie poprzez swoją służbę animować Instytut, zachęcać, prowadzić poszczególnych współbraci i wymagać zachowywania Konstytucji i dochowywania wierności Kościołowi i Stolicy Świętej przez wszystkich współbraci.

Jesteśmy tu zgromadzeni na zakończenie waszych obrad. Kodeks Prawa Kanonicznego (kan. 631) podkreśla, że „kapituła generalna, która ma w instytucie najwyższa władzę na mocy konstytucji, musi być tak złożona, by reprezentować cały instytut, aby okazać się prawdziwym znakiem jego jedności w miłości. Do kapituły należy przede wszystkim: troszczyć się o dziedzictwo Instytutu o którym mówi kan. 578 i promować właściwą odnowę, która z nim harmonizuje; wybierać najwyższego przełożonego, omawiać ważniejsze sprawy i wydawać normy, które wszyscy są zobowiązani zachowywać.”

Dziedzictwo Instytutu nie dotyczy ekonomii, ale tego, co dobrze wyraża kan. 578: „Zamiary i plany założycieli, potwierdzone przez właściwą władzę kościelną, dotyczące natury, celu, ducha i charakteru instytutu, jak też zdrowe tradycje; rzeczy, które stanowią dziedzictwo Instytutu muszą być przez wszystkich wiernie strzeżone”.

Z pewnością wzięliście pod uwagę powyższe wskazania, dlatego jesteśmy tutaj, aby w tej uroczystej Eucharystii dziękować Bogu, przez pośrednictwo Jego syna Chrystusa.

Są przynajmniej dwie znaczące racje, aby dziękować Bogu. Pierwsza z nich, to z pewnością zatwierdzenie przez kapitułę Ratio Formationis Marianorum, dokumentu ważnego dla waszej formacji, który jest owocem intensywnej pracy waszego Instytutu przez prawie 12 lat. Druga racja, to zatwierdzenie Rytuału, który zawiera ryty własne i modlitwy specyficzne dla waszego Zgromadzenia.

Jest oczywiste, że nasze dziękczynienie obejmuje również dar nowego Przełożonego Generalnego i jego Radę.

Przypomnę, że jeśli chodzi o posługę władzy, to ważne wskazania możemy znaleźć w Instrukcji „Rozpocząć na nowo od Chrystusa”: „Do fundamentalnych zadań przełożonych należy powierzone im posługiwanie władzy, zadanie wymagające i czasem kontestowane. Wymaga ono stałej obecności, zdolnej do animowania i kierowania, do przypominania racji bytu życia konsekrowanego, pomagania powierzonym osobom w dochowywaniu stale odnawianej wierności wezwaniu ducha. Żaden przełożony nie może zaniedbać swej misji animowania, pomocy braterskiej, słuchania, dialogu. Tylko w ten sposób cała wspólnota może odnaleźć się zjednoczona we wspólnocie braterskiej i w posługiwaniu apostolskim. Pozostają aktualne wskazania zawarte w dokumencie „Życie braterskie we wspólnocie”, który mówiąc o aspektach władzy, którą dzisiaj należy docenić, przywołuje zadania autorytetu duchowego, autorytetu sprawiającego jedność, autorytetu, który potrafi podjąć ostateczną decyzję i zapewnia jej wykonanie” (RdC 46).

W czasie kadencji nowego Przełożonego Generalnego czeka was celebracja 100. Rocznicy odnowienia waszego zgromadzenia (28 VIII 1909), dokonanego przez bł. Jerzego Matulewicza. Będzie to wyjątkowe wydarzenie, które wymaga właściwego przygotowania, poprzez inicjatywy mądre i skuteczne, aby ożywić waszą duchowość i wasz charyzmat. Już od dziś prośmy Pana o potrzebne łaski na czas przygotowań do tego wydarzenia i, wsparci wstawiennictwem waszego błogosławionego Odnowiciela, jesteśmy pewni, że nie zabraknie zapału.

Przypomnę też inny powód dziękowania Bogu i głębokiej radości, a mianowicie odnowę waszych wspólnot w krajach byłego Związku Radzieckiego, a przede wszystkim narodzenie nowej wspólnoty na Ukrainie. Z pewnością jej sytuacja nie jest łatwa, ale z pomocą Bożą i braterskiej miłości, można mieć pewność, że dzięki cierpliwości i wytrwałości wszystko w niej zakwitnie we właściwym czasie.

„Pro Christo et Ecclesia” to motto jest wyryte w sercu każdego z was: przynagla was do działania w świecie, naśladując Chrystusa, dla dobra Kościoła i we wspólnocie z Ojcem Świętym. Wszyscy zgromadzeni tutaj dziś, zwłaszcza w obecnej chwili, jesteśmy w duchowej komunii z Ojcem Świętym, który z powodu choroby nie mógł przyjąć was na audiencji prywatnej, ale jest z nami duchowo obecny.

Dzisiejsze czytania, w kontekście wielkopostnej wędrówki, przywołują nam tajemnice Męki i Krzyża Chrystusa. Od początku istnienia wasze Zgromadzenie zostało postawione „pod krzyżem”. Wasi Założyciele wskazali wam Niepokalaną jako pomoc w trudnościach i doświadczeniach, pamiętając o słowach Chrystusa, który z krzyża wskazał Maryję jako Matkę dla apostoła Jana, reprezentującego tam cały Kościół, nas wszystkich.

Aby żyć w wierności waszemu charyzmatowi rzeczą konieczną jest przyswoić sobie i poprawnie zrozumieć, z pomocą Świętej Dziewicy, tę tajemnicę męki Pana, która jest źródłem zbawienia.

W swojej Ewangelii apostoł Jan pomaga nam dostrzec to co jest decydujące w Męce Chrystusa i a zatem i to co musi być głównym przedmiotem medytacji dla chrześcijanina.

Nie chodzi tylko o cierpienia fizyczne i moralne Chrystusa, choć wszystko to może być ważne dla nas, ponieważ jest pomocą, pociechą w naszych trudnościach.

Rzeczywiście, możemy powiedzieć: „Nasz Pan cierpiał przed nami, On już przeszedł przez te doświadczenia” i wtedy poczuć się pocieszeni. Ale dopóki jesteśmy na tym poziomie to nie rozumiemy jeszcze prawdziwego sensu tego, o czym mówi Ewangelia: teologiczno-zbawczego znaczenia Męki i Śmierci Chrystusa.

Zrozumiemy to wtedy, kiedy pojmiemy życie Jezusa jako Słowa Boga złożonego w ofierze, danego do dyspozycji dla każdego z nas. Taka dyspozycyjność ukazuje się w jednoznaczny sposób właśnie w chwili, kiedy ofiara jest odrzucona i w ten sposób objawia się jako absolutnie bezinteresowna.

Ta odrzucona ofiara daje się pomimo wszystko całkowicie i do końca, to znaczy aż do śmierci, która jest końcem wszelkich możliwości człowieka, by ofiarować się dla innych. Męka Chrystusa jest objawieniem miłości Boga dla nas poprzez nieodwołalną ofiarę, która, właśnie w chwili odrzucenia, osiąga najwyższy stopień pewności. Krzyż nie oznacza tylko „bycie w trudnościach”, czy tez tego, że są ludzi, którzy nas nie rozumieją. Wszystko to może być oczywiście uświęcone mocą tajemnicy Krzyża, ale fundamentalnym sensem Krzyża jest Ewangelia jako Słowo-Osoba, która oddaje się bez oszczędzania się pomimo ludzkiego odrzucenia, a przez to ma zdolność odkupienia tego, który Ją odrzuca, poprzez zwycięstwo miłości miłosiernej.

Aby świadczyć we własnym życiu ofiarowanie siebie i współpracować z Panem w zbawianiu naszych braci, konieczne jest, aby pielęgnować intensywne życie eucharystyczne. Do tego zachęca nas Ojciec Święty w liście apostolskim „Mane nobiscum Domine” na Rok Eucharystii.: „Wy, osoby konsekrowane, powołane przez samą swoją konsekrację do intensywnej kontemplacji, pamiętajcie, że Jezus w tabernakulum oczekuje, by napełnić wasze serca tym głębokim doświadczeniem swojej przyjaźni, która jako jedyna może nadać sens i pełnię waszemu życiu” (MND 30).

W modlitwie, w adoracji i z mocą, która płynie z Eucharystii, uczymy się coraz bardziej, że Jezus przyszedł od Boga, aby zwyciężyć zło poprzez bezinteresowną miłość. Jego zwycięstwo dokonało się na Krzyżu i nie przestaje dokonywać się w nas, przechodząc zawsze przez Krzyż. Chrystus, i tylko On, jest przykładem dla każdego z nas. My także musimy zwyciężać zło tego świata poprzez miłość. My także musimy ofiarować nasze życie dla Niego: Pro Christo i razem z Nim dążyć do wypełnienia Jego dzieła.

Niech Duch Święty, przez wstawiennictwo Maryi, Matki Kościoła, oświeci wasze umysły i rozpali wasze serca, abyście zanieśli do waszych wspólnot i do waszych dzieł nowy zapał duchowy, umocniony przez te dni modlitwy, dialogu i braterskiego dzielenia się.

Inne aktualności

2018-03-03T17:45:02+02:00