Ks. Kazimierz Krzyżynowski MIC urodził się w Lublinie 17 stycznia 1923 r. Początkowo uczęszczał do szkoły w swoim rodzinnym mieście, a po zajęciu Polski przez Niemców w 1939 r. przeniósł się do Warszawy, gdzie zdał egzaminy maturalne i rozpoczął tajne studia elektrotechniczne w warszawskim Instytucie Politechnicznym.

Wraz z polskimi patriotami walczył u boku brata Seweryna w powstaniu warszawskim. W 1944 r. został jeńcem wojennym w obozie w Austrii. Pod koniec II wojny światowej uwolniony z obozu przez Amerykanów wstąpił do 2. Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa. Korpus ten wchodzi w skład brytyjskich sił zbrojnych we Włoszech. W 1946 r. został zdemobilizowany w Anglii, i tam kontynuował studia w Politechnice w Londynie. W 1948 r. porzucił studia, gdy został przyjęty jako kandydat do Zgromadzenia Księży Marianów.

W 1949 r. wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie odbył nowicjat i w 1950 r. złożył pierwsze śluby zakonne. Następnie studiował filozofię i teologię na Katolickim Uniwersytecie Ameryki (Washington, DC), uzyskując licencjat. Śluby wieczyste złożył w 1954 r., a święcenia kapłańskie przyjął w 1956 r.

W 1958 r. został skierowany do Rzymu, gdzie podjął studia na Angelicum uwieńczone stopniem doktora teologii moralnej. Następnie został asystentem Postulatora Generalnego. Opracował Positio dla sprawy beatyfikacyjnej naszego Założyciela, świętego Stanisława od Jezusa i Marii Papczyńskiego. Przygotował także tekst do popularnej biografii Ojca Założyciela Pod sztandarem Maryi Niepokalanej, a w latach późniejszych opracował do druku Pisma zebrane św. Stanisława w oryginalnej wersji łacińskiej. Wkład intelektualny całego jego życia oraz wnikliwa kwerenda historyczna, którą podejmował miały ogromny i niezaprzeczalny wpływ na proces beatyfikacyjny naszego świętego Założyciela. Ksiądz Kazimierz służył również naszej Wspólnocie swoją powszechnie znaną i głęboką znajomością języka łacińskiego.

W latach 1975-78 na krótko wrócił do Stanów Zjednoczonych, aby pełnić posługę przełożonego lokalnego i sekretarza prowincji w Stockbridge w stanie Massachusetts. W 1978 r. został wezwany z powrotem do Rzymu, gdzie zaangażował sie w prace nad procesem beatyfikacyjnym czcigodnego sługi Bożego, o. Kazimierza Wyszyńskiego. Przez kolejne lata pobytu w Rzymie pełnił również funkcję Sekretarza Generalnego, Radnego Generalnego i Prokuratora Generalnego. Był członkiem mariańskiego Instytutu Historii i Duchowości.

W 2005 r. został przeniesiony do Waszyngtonu, gdzie pozostał do śmierci. Przez wiele lat przyczyniał się do formacji nowicjuszy w Stanach Zjednoczonych, prowadząc trzytygodniowy kurs z historii i duchowości marianów. Ze względu na zły stan zdrowia spędził ostatni rok życia w Domu Opieki Małych Sióstr od Ubogich mieszczącego się po drugiej stronie ulicy, naprzeciw Scholastykatu Mariańskiego. Pogarszające się ciągle zdrowie było źródłem wielu cierpień fizycznych, które ks.Kazimierz znosił z cierpliwością i poddaniem się woli Bożej. Zmarł w dniu swoich 97. urodzin, 17 stycznia 2020 r. W chwili zgonu był najstarszym członkiem Zgromadzenia Księży Marianów.

Ksiądz Gabriel Cillo MIC i nasi młodzi współbracia z domu w Waszyngtonie byli z nim 17 stycznia. Ks. Gabriel podzielił się z nami wzruszającym opisem ostatnich chwil ziemskiego życia ks. Krzyżanowskiego. Przy łóżku ks. Kazimierz była także jedna z Małych Sióstr od Ubogich, która w pewnym momencie poprosiła marianów, by powiedzieli lub zaśpiewali coś po polsku. Ponieważ nikt z grupy nie mówił po polsku, ks. Gabriel otworzył z serwisu YouTube klip ze św. Janem Pawłem II odmawiającym różaniec po polsku, i w tym momencie zebrani dostrzegli łzy, które zaczęły płynąć po twarzy ks. Kazimierza przez następnych kilka minut. Po około dwóch dziesiątkach różańca ks. Krzyżanowski spokojnie odszedł do Domu Ojca dokładnie o 18:54…

Ksiądz Kazimierz Krzyżanowski zostanie zapamiętany przez współbraci za swoje wzorowe życie zakonne, głębokie nabożeństwo do Matki Najświętszej i naszego świętego Ojca Założyciela. Przez wiele lat wraz ze swoim bratem Sewerynem, ks. Kazimierz co roku zdobywał środki na żywność i ubrania, aby pomóc potrzebującym rodzinom i sierotom w rodzinnej Polsce. To było coś, na czym mu ogromnie zależało. W wolnym czasie lubił czytać, słuchać muzyki i oglądać musicale w TV.

Niech spoczywa w pokoju i niech nasz Ojciec Założyciel, święty Stanisław – którego świętość ks. Kazimierz promował przez całe swoje życie zakonne – wstawia się za nim przed tronem Boga bogatego w miłosierdzie.