Symbolika „Krzyża wieczystego” i jej znaczenie
Krzyż kojarzy się z chrześcijaństwem i jest znakiem szczególnej Bożej miłości, głoszącym zwycięstwo Jezusa Chrystusa, Boga-Człowieka nad śmiercią. Ukrzyżowany ukazuje miłość przemieniającą świat, wolność, która nie wybiera grzechu i nie lęka się śmierci. Krzyż pozostaje niezmienną prowokacją dla świata, pomimo, iż ten uważa Go za zgorszenie i głupotę (por. 1 Kor 1,23).
Można przypuszczać, że konkretne wydarzenia w życiu naszego św. o. Założyciela, Stanisława od Jezusa i Maryi Papczyńskiego stały się locus theologicus jego refleksji wokół cierpienia i krzyża Chrystusowego. Znajdujemy je między innymi w rozważaniach: Orator Crucifixus i Christus Patiens. Misterium Ukrzyżowanego Chrystusa jest obecne także w Oblatio z 11 grudnia 1670 roku, będącym ślubami zakonnymi św. o. Stanisława i swoistym punktem kulminacyjnym jego życia. O. Stanisław rozpoczyna Oblatio „w imię Pana naszego, Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego”. Wzorem o. Założyciela, marianie, przyjmują ewangeliczny sposób życia i uświęcenia, dobrowolnie i świadomie składając śluby zakonne czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, otrzymując Chrystusowy Krzyż jako znak złożonej profesji wieczystej a wraz z nim obietnicę życia wiecznego.
„Krzyż wieczysty” jak go określamy, zaprojektowany przez p. Witolda Czopowika ma swoją oryginalną symbolikę, związaną ze sposobem życia wedle mariańskiego charyzmatu. Do istoty charyzmatu naszej wspólnoty zakonnej należy Misterium Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, będące od początku jego istnienia szczególnym znakiem, mocą i radością mariańskiego powołania; jak również źródłem jego misji (por. Konstytucje Księży Marianów § 2). Jaka jest symbolika „Krzyża wieczystego” i jej znaczenie?
Jedność wspólnoty. Komisja przygotowująca program Jubileuszu 350-Lecia powstania Zgromadzenia (2019-2023), zaproponowała, aby złożeniu wieczystej profesji zakonnej, towarzyszyło przyjęcie krzyża, który winien być jednolity. W praktyce współbracia przyjmowali krzyż na znak złożonych ślubów zakonnych, ale był on tak różny jak różne są poszczególne jurysdykcje, upodobania współbraci i przełożonych. Obok tradycyjnego wizerunku Chrystusa Ukrzyżowanego, można było spotkać krzyże nawiązujące do innych tradycji zakonnych, jak chociażby krzyż św. Benedykta. Członkowie pracujący w komisji jubileuszowej doszli do przekonania, że przy projektowaniu „Krzyża wieczystego” warto uwzględnić elementy charyzmatyczne, specyficznie mariańskie. Postanowiono, aby awers zawierał niezmienny wizerunek Chrystusa Ukrzyżowanego a rewers symbolikę nawiązującą do Misterium Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Stąd widzimy na wspomnianym rewersie: Maryję Niepokalaną, stojącą u stóp drzewa krzyża, rękę Boga Stworzyciela w górnej części pionowej belki krzyża i Ducha Świętego w znaku gołębicy na zwieńczeniu belek – poprzecznej i pionowej. Na uwagę zasługuje tło, które jest różne; na awersie widzimy pionowe linie a na rewersie zstępujące płaszczyzny układające się poziomo.
Znaczenie awersu i rewersu. Na pierwszym planie jest postać Syna Bożego, Jezusa Chrystusa przybitego do drzewa krzyża i umierającego na nim. Jest również widoczny tradycyjny titulus, czyli tabliczka z napisem skróconym do liter INRI (łac. Iesus Nazarenus Rex Iudeorum). Poncjusz Piłat objaśnił w ten sposób powód, dla którego według prawa rzymskiego Chrystus został skazany na śmierć przez ukrzyżowanie. Tradycja w tym względzie jest zgodna z opisem Ewangelii św. Jana: „Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. … A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim.” (por. J 19,19-22).
Na bliższą uwagę zasługują dwa elementy. Najpierw głowa Chrystusa przybitego do krzyża, która jest skierowana ku górze, do Boga Ojca. Takie przedstawienie Chrystusa nawiązuje do wizerunków określanych terminem semivivo, co z łac. semivivus w kompozycji wyrazów semi i vivus można przetłumaczyć jako „w połowie umarły”, „bardziej umarły niż żywy”, „w końcówce życia”, „umierający”. W rozważaniach o. Założyciel w Orator crucifixus, przywołuje słowa Chrystusa: „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34), „Zaprawdę mówię tobie, dziś ze Mną będziesz w raju” (Łk 23,43), „Niewiasto, oto syn Twój. Potem mówi uczniowi: Oto Matka twoja.” (J 19,26-27), „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Mt 27,46), „Pragnę.” (J 19), „Wykonało się.” (J 19,30), „Ojcze, w ręce Twoje polecam ducha mojego.” (Łk 23,46) a w Christus patiens znajdziemy rozważania o „Chwalebnym krzyżu” (Mk15,25) czy o „Śmierci śmierci” (Mk 15,37). Przywołaniem tych słów, tak za o. Założycielem, jak również za przekazem Ewangelii potwierdzamy niezmienną wiarę Kościoła w prawdziwą śmierć Chrystusa na krzyżu, jego złożenie do grobu i chwalebne zmartwychwstanie. Bóg w Chrystusie umiłował człowieka i do końca mu towarzyszy. Koncentrując uwagę na Chrystusie umierającym na krzyżu, zdajemy sobie sprawę, że w momencie wchodzenia w śmierć, Chrystus jednoczy się w szczególny sposób z każdym człowiekiem stającym w obliczu śmierci, czyli w momencie przejścia ku wieczności. Tym samym „Krzyż wieczysty” przywołuje jeden z elementów charyzmatycznej misji Zgromadzenia, którym jest towarzyszenie umierającym i zmarłym będącym w czyśćcu (por. Konstytucje Księży Marianów § 8).
Drugim elementem zasługującym na uwagę jest tło. Składa się ono z licznych pionowych, gęsto żłobionych linii. W głębi, jakby za tymi liniami przebija układ poziomych konturów, które wyraźnie możemy obserwować na rewersie, przy którym trzeba się na chwilę zatrzymać. Na nim dostrzegamy spokojny, niczym nie zakłócony układ zstępujących poziomych płaszczyzn symbolizujący dobroć i miłość z jaką Bóg stwarza świat wprowadzając weń właściwą harmonię a w nim umieszcza człowieka uczynionego na swój obraz i podobieństwo (por. Rdz 1,1-31). W tym miejscu nie wolno pominąć ręki Boga Ojca, która umieszczana na mozaikach absydalnych kościołów antycznych, oznacza, że Bóg nie pokazał nikomu swej twarzy, ale objawia się w swym działaniu, a najpełniej w swoim Synu Jezusie Chrystusie. Ukazana w górnej części pionowej belki naszego „Krzyża wieczystego” jest nawiązaniem do fresku na suficie Kaplicy Sykstyńskiej, którego twórcą jest Michał Anioł Buonarroti. Ten fresk, jedno z najważniejszych arcydzieł sztuki renesansowej przedstawia Stworzenie Adama. Adam jakby w przebudzeniu wyciąga palec w kierunku swojego Stwórcy. Bóg sprawia wrażenie postaci niezwykle dynamicznej, unosi się w powietrzu, pełen energii i zaangażowania, w otoczeniu latających Cherubinów wyciąga ramię ku Adamowi i tworzy jakby pomost pomiędzy tym co boskie i ludzkie. Postać Boga z Kaplicy Sykstyńskiej sprawia wrażenie jakby miał On zaraz przebić się przez sufit i z całą mocą wtargnąć w przestrzeń kaplicy, pomiędzy ludzi. Bóg jest zaangażowany w Stworzenie, daje mu tchnienie życia, którym jest Duch Święty.
Pośród Stworzenia wyróżniona jest Niepokalana Dziewica Maryja, od zawsze przewidziana przez Boga by stać się Świątynią Ducha Świętego, Mieszkaniem Bożego Syna, odwiecznego Słowa Boga, Arką Przymierza Boga z ludźmi. Jej zapowiedź z Księgi Rodzaju (por. Rdz 3,1-15) wiąże się z upadkiem pierwszych ludzi, zwiedzionych kłamstwem szatana, co symbolicznie przedstawia wąż oplatający ziemię pod jej stopami, nad którym ona góruje, depcze go i któremu jej potomstwo zmiażdży głowę. Oczywiście szatańskie kuszenie sprowadziło dysharmonię pośród Stworzenia, zagmatwało jego pierwotne znaczenie i piękno, spowodowało, że trudno jest rozpoznać w nim dobroć a nawet wszechmoc Stwórcy. Stąd, wracając do awersu, który jest pełen dynamizmu wstępujących i zstępujących poziomych linii tworzących chropowatą powierzchnię tła, niejako zacierających pierwotne znaczenie i piękno Stworzenia, nie sposób nie zauważyć wydobytej na nim postaci Chrystusa, który zranionemu i udręczonemu grzechem światu przyszedł objawić Ojca (por. J 1,18; 14,6.9; 6,29; 1 Tm 2,5) i w sobie wszystko na powrót z Nim pojednać (por. Kol 1,15-20).
Poza już wspomnianymi znaczeniami, trzeba podkreślić, że wydarzenia paschalne, chwalebnej męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa Pana, to niewątpliwie klamra łącząca awers i rewers „Krzyża wieczystego”, pozwalająca widzieć osobę Niepokalanej Dziewicy Maryi jako najdoskonalsze dzieło Trójcy Przenajświętszej. Prawdę o Misterium Jej Niepokalanego Poczęcia widzimy wyrytą w naszym „Krzyżu wieczystym”; wywodzimy ją z doświadczenia św. o. Założyciela, zgodnego z Tradycją i Magisterium Kościoła i głosimy ją światu. W 1670 roku składając Oblatio o. Stanisław ślubuje: „Wyznaję, że wierzę we wszystko, w co wierzy święty Kościół Rzymski i co w przyszłości poda do wierzenia, zwłaszcza zaś wyznaję, że Najświętsza Boża Rodzicielka Maryja poczęta została bez zmazy pierworodnej, i obiecuję, że będę szerzył Jej cześć i bronił jej nawet kosztem mego życia.” To ziarno wiary w Niepokalane Poczęcie Matki Bożej dojrzewało w Tradycji Kościoła, a jego pełny blask ujawnił Papież Pius IX, wydając 8 grudnia 1854 roku Bullę Ineffabilis Deus, ogłaszając tym samym dogmat o Jej Niepokalanym Poczęciu w brzmieniu: „(…) ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana jako nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną, i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć.” Było to orzeczenie wygłoszone ex cathedra, co oznaczało odwołanie się do najwyższego stopnia autorytetu papieskiego w nauczaniu chrześcijańskich prawd wiary i moralności.
Tę prawdę wiary wyraziliśmy w naszych Konstytucjach: „W podążaniu za Chrystusem drogę nam wskazuje i wspomaga nas Niepokalana Dziewica Maryja. Ona, od swego poczęcia, wolna od grzechu i pełna łaski, napełniona darmową miłością Ducha Świętego, jest owocem paschalnego zwycięstwa Chrystusa i pierwszą uczestniczką odkupienia; ukazuje stwórczą i zbawczą miłość Trójcy Przenajświętszej; stanowi obraz nowego człowieka zdolnego do relacji z Bogiem i ludźmi, początek nowego Ludu Bożego i zalążek nowej ludzkości. Współbracia, razem z całym Kościołem, kontemplując Niepokalane Poczęcia Maryi, niech to misterium poznają, miłują, wyznają, celebrują i głoszą. Z niego niech czerpią inspirację do życia duchowego, wspólnotowego i apostolatu. Przede wszystkim przez to misterium Maryja pobudza współbraci do ufności w nieskończoną owocność dzieła odkupienia, do unikania wszelkiego grzechu, do ukochania czystości serca, do przepojenia całego życia łaską i miłością Bożą, do budowania Kościoła w jedności tak, „aby był święty i nieskalany” (Ef 5,27; Konstytucje Księży Marianów § 7)”.
Misja. Świadectwo świętości, staje się interesujące dla współczesnego świata, jeśli jest identyfikacją z ukrzyżowanym i zmartwychwstałym Chrystusem. Jest ono niewątpliwie odpowiedzią wobec prób negowania wszechmocy i dobroci Boga Stworzyciela oraz wobec pokusy zdefiniowania Stworzenia od nowa, co niszczy naturę ludzką, która przypomina, że pochodzimy od Boga.
Misterium Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny jako najwspanialsze dzieło Trójcy Przenajświętszej ukazuje perspektywę człowieka zgodną z zamysłem Stwórcy. Jest ono świadectwem wszechmocy, miłości, dobroci i piękna Boga. W nim uwidacznia się pierwszeństwo działania Boga i Jego łaski. Czcząc Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny, marianie przywracają właściwe miejsce życiu nadprzyrodzonemu; ogłaszają zwycięstwo Chrystusa nad szatanem, grzechem i śmiercią, stając się uczestnikami w zbawczym dziele Boga dla uświęcenia własnego i innych.
Znaczenie całości. Duch Święty udzielił o. Założycielowi daru niepowtarzalnej wewnętrznej intuicji w postrzeganiu życia i misji Jezusa Chrystusa (por. Fundatio Domus Recollectionis, 6). To pierwotne duchowe przekonanie, stanowiło inspirację dla o. Stanisława do wniknięcia mocniej w wybrany fragment misterium Chrystusa. W istocie, przyjmując „Krzyż wieczysty” w oryginalny sposób uznajemy, że najważniejszym wymiarem charyzmatu rozpoznanego przez o. Założyciela, jest jego rys chrystocentryczny. Misją, do której Duch Święty wezwał o. Założyciela, nie jest w pierwszym rzędzie naśladowanie jakiejś cnoty jak ubóstwo, posłuszeństwo, miłosierdzie; nie jest też określone zadanie jak wychowanie prostaczków, młodzieży, zajęcie się ubogimi a nawet umierającymi i duszami w czyśćcu; to wprawdzie zawiera się w jego powołaniu, ale pierwszym i zasadniczym elementem charyzmatu o. Założyciela, jest wezwanie do naśladowania Chrystusa i pełnego upodobnienia się do Niego, szczególnie Ukrzyżowanego. O. Stanisław z Bożego natchnienia czcił misterium Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny i przez nie zjednoczył się z Chrystusem. Dziedziczenie tego elementu duchowości o. Założyciela jest warunkiem sine qua non w kształtowaniu solidnej tożsamości całego Zgromadzenia i poszczególnych jego członków. Ta szczególna forma zjednoczenia z Chrystusem staje się źródłem i duchową siłą dla rozwoju dzieła jakim jest Zgromadzenie.
Tomasz Nowaczek MIC






